Społeczeństwo InwestorówTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.

« niepodległy.pl
podobna tematyka
Byłem w papieskiej służbie (Polska)
Rycerze ekonomii (Gospodarka, ekonomia)
Hucpa na sterydach lichwy międzypokoleniowej (Gospodarka, ekonomia)
Obok centralnego sterowania (Gospodarka, ekonomia)
Cyfrowa humanizacja demokracji (Gospodarka, ekonomia)
Cyfrowa humanizacja gospodarowania (Gospodarka, ekonomia)
Nie ma wolności bez solidarności. (Gospodarka, ekonomia)
Laboratorium solidarności (Gospodarka, ekonomia)
Piramida wartości (Gospodarka, ekonomia)
Międzypokoleniowa humanizacja gospodarowania (Gospodarka, ekonomia)
 strona główna działy tagi szukaj 
Gospodarka, ekonomia2020.11.13 20:54 11.18 22:21

Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa

   
 

Wiarygodność cyfrowych danych i bezpośredniość demokracji powinny wzmocnić nasze poczucie obywatelstwa.


 

Pasożytnicze wprowadzanie innowacji

W tekście „Nie ma wolności bez własności”, wskazałem na imponującą skuteczność nowego mechanizmu wykorzystywania gigantycznych zasobów cyfrowych danych przez globalne koncerny informatyczne, które stosując kokony kulturowego uzależnienia formują gospodarcze potrzeby i polityczne postawy swoich użytkowników. Traktując ich jak narzędzia w mechanizmie marketingowym pasożytniczego wprowadzania innowacji.

Zatrzymanie tego procesu prowadzącego do cyfrowego niewolnictwa, wymaga zbudowania przez państwo cyfrowej infrastruktury jako publicznego systemu standardów, urządzeń i instytucji. Systemu analogicznego do państwowych infrastruktur komunikacji, energetyki czy sprawiedliwości.

Jeżeli chcemy by infrastruktura ta służyła wolności, jej celem powinno być pomocnicze wsparcie solidarnego rozwoju wiedzy, jako zasady głównej społecznej gospodarki rynkowej. Infrastruktury obejmującej segmenty domowych zasobów, domowej edukacji i samorządności narodowej (rysunek 3, wspomnianego tekstu).

Określenie zasad i instytucji cyfrowej infrastruktury to zadanie dla rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Jego realizacja zajmie pomiędzy 5-15 lat, w zależności od ekonomicznej wizji i politycznej woli Polaków cyfrowego humanizowania gospodarki.

Woli zmian dotyczących również zakresu władzy elit politycznych, bo w rezultacie tego procesu modernizacji gospodarowania, zmianie ulec będzie musiał również system demokratycznego stanowienia o wspólnych sprawach. Tak by cyfrowe powiększania zasobów, czasu i przestrzeni naszej kultury zostało wykorzystane do upowszechnienia osobistego udziału obywateli w nowych formach wspólnotowego wartościowania.

Medialne spirale politycznego wykluczania

Wyraźnym sygnałem potrzeby wypracowania programu cyfrowej humanizacji demokracji, czyli wprowadzenia nowych instytucji dla wsparcia obywatelskiego uczestnictwa w demokratycznym samostanowieniu, są skutki wpływu cyfrowej personalizacji mediów na wybory prezydenckie roku 2020. Jak pokazały dynamiczne kampanie, cyfrowe poszerzenie czasu i przestrzeni kultury utrudnia ugrupowaniom politycznym budowanie sojuszy i przewag wokół dobra, natomiast ułatwia budowanie takich sojuszy wokół zła.

Mechanizm ten był najbardziej widoczny w konfrontacji liderów wyborczej rywalizacji Andrzeja Dudy i Rafał Trzaskowskiego, w której kluczowymi osiami integracji obserwatorów były medialne spirale politycznego wykluczania. Skuteczność negatywnych emocji rozbudzanych w bańkach medialnych sojuszników, przypominała niegdysiejsze sukcesy propagandowej integracji emocji Jednego Narodu dla pomyślności Jednego Państwa wokół geniuszu Jednego Wodza.

Ale najbardziej spektakularnym porównaniem efektów integracji pozytywnej i negatywnej, jest moim zdaniem zestawienie wyników wyborczej rywalizacji Władysława Kosiniaka–Kamysza i Szymona Hołowni. Program integracji pozytywnej Władysława Kosiniaka-Kamysza uzyskał wynik sześć razy gorszy od programu integracji negatywnej Szymona Hołowni.

W filmie „Dylemat społeczny” podany jest wskaźnik akurat też sześciokrotnie wyższej skuteczności internetowego marketingu dla mobilizowania zachowań emocjami negatywnymi, wobec mobilizowania zachowań emocjami pozytywnymi. Co pokazuje o ile trudniej przychodzi ugrupowaniom politycznym budowanie sojuszy i przewag wokół dobra.

Dlatego nie powinny nas dziwić, że używając dziś takich samych instytucji politycznych co w epoce Gutenberga, będziemy staczać się z politpoprawnej postdemokracji do wulgarnego neototalitaryzmu. Kasując po drodze łacińskie prawa i wolności obywatelskie.

Demokracja po Gutenbergu

Antidotum na degradujące nasze wspólnoty wartości medialne spirale politycznego wykluczania, powinno być rozwijanie instytucji demokracji bezpośredniej (rysunek 1). Czyli integrowanie obywateli (wyborców) nie wokół mglistych programów i zapiekłych wrogów, ale wokół klarownych celów i wiarygodnych osób.

Rys. 1. Trzy przestrzenie integracji w cyfrowo humanizowanej demokracji. Opracowanie własne Andrzej Madej.

Nie można przy tym zapominać, że zgodnie z wnioskami z refleksji ekonomicznej, centralnym kręgiem cyfrowo humanizowanej demokracji powinna być przestrzeń Samorządności narodowej dla integracji społecznej kontroli cyfrowych danych. Co wymaga uznania perspektywy gospodarstwa domowego jako kluczowej instytucji społecznej gospodarki rynkowej opartej na paradygmacie solidarnego rozwoju wiedzy.

Pomiędzy tymi dwoma przestrzeniami demokracji, trzeba przewidzieć instrumentarium wybierania przedstawicieli wspólnot do sprawowania bieżącego nadzoru nad realizowaniem przez rządy demokratycznie podejmowanych decyzji. Ponieważ najważniejszą z wartości relacji pomiędzy obywatelami a ich radnymi czy posłami, powinno być osobiste zaufanie człowieka do człowieka, najlepszą formą konkurencji politycznej dla określania tej wiarygodności są wybory w ordynacji większościowej w jednomandatowych okręgach wyborczych.

Czas refleksji i czas zmian

Zatrzymanie politycznych możliwości wykorzystywania interesów globalnych koncernów informatycznych dla destrukcji kultury życia publicznego prowadzącej do cyber niewolnictwa, wymaga zatem nie tylko przeprowadzenia skutecznej strategii wprowadzenia cyfrowej infrastruktury społecznej kontroli danych, nie tylko modernizacji usług społecznych szczególnie integracji systemu edukacji przez całe życie, wymaga to również istotnych zmian w ustroju politycznym. Wymaga rozstrzygnięcia milionów wątpliwości komu z kim jest po drodze, korekt tysięcy aspiracji i dokonania setek ustaleń.

Wszyscy czujemy, że impuls modernizacyjny nie wyjdzie z central partii politycznych, że szkoda go też wypatrywać w akademickich ośrodkach refleksji naukowej. Dlatego wielu z nas podważa sens zawiązywania sznurówek do wykonania pierwszego kroku.

Myślę, że powszechna świadomość uwiądu modernizacyjnego partii politycznych jest już od wielu lat przesłanką powstawania mniej lub bardziej spontanicznych ruchów społeczno-politycznych. Z autentycznym ruchem obywatelskim na rzecz wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych nieodżałowanej pamięci profesora Jerzego Przystawy.

Rys. 2. Przedmioty refleksji w procesie cyfrowej humanizacji kultury życia publicznego. Opracowanie własne Andrzej Madej.

W kilku moich ostatnich tekstach wskazuję na priorytety zagadnień ekonomicznych, następnie pamięci, edukacji, zdrowia i polityki w refleksji nad strategią cyfrowej humanizacji. Który to wniosek zestawiłem w osiach czasu i wagi na rysunku 2.

Nie znaczy to, że Polskie debaty o zmianach w ustroju demokracji trzeba odłożyć na później. Oznacza, że jeżeli już nadejdzie „czas zmian”, to wnioski z tej politycznej refleksji nad wiarygodnością cyfrowych danych i osobistych bezpośredniości w demokracji po Gutenbergu, nabiorą pierwszorzędnego znaczenia dla niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej w Europie narodów bez granic.

 

 
79 odsłon  średnio 3,7 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: internet ludzi, internet rzeczy, solidarny rozwój wiedzy, narodowa samorządność edukacyjna, elektroniczne usługi puliczne.
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa 
miarka, 2020.11.14 o 01:45
Z początku wspaniale, ale...

"Określenie zasad i instytucji cyfrowej infrastruktury to zadanie dla rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Jego realizacja zajmie pomiędzy 5-15 lat, w zależności od ekonomicznej wizji i politycznej woli Polaków
cyfrowego humanizowania gospodarki".

Chodzi o to "cyfrowe humanizowanie gospodarki". Już chyba gdzieś pisałem, może niezbyt jasno, ale to tak się nie da. "Humanizowanie", to tyle co bardzie "ludzkie podejście do niewolników. - Albo: "obywatel o humanitarne traktowanie pokornie postuluje, a waadza (rząd) jak chce tak postępuje".

Tak więc nie humanizowanie, a "przywrócenie rangi człowieczeństwu obywateli" (z priorytetem władzy zwierzchniej narodu którego państwo jest, nad władzami państwowymi).
Jak już wiemy o co chodzi, to i formułowanie - ludzkiego systemu wartości okazuje się bzdurą. Bo to nie rząd ma być odpowiedzialnym za dobrą, ustabilizowaną i bezpieczną przyszłość obywateli, a naród którego państwo jest.
Zostawić rządowi tak ważną sprawę, to już zainstalować sobie pośrednika, pasożyta i wroga wewnętrznego. - To recepta na katastrofę, ruinę państwa, oraz wywłaszczenie i zniewolenie obywateli.
To nieważne, że tutaj już jakaś praktyka się utrwaliła. To najgłębsza patologia i ją trzeba usunąć jak się da najszybciej, bo kajdany na nas już są kute.

Rząd nie może wkraczać w kompetencje narodu. - Rząd ma pełnić obowiązki na rzecz państwa , będącego dobrem wspólnym i własnością niepodzielną i niezbywalna tego narodu i pozostawać jemu lojalnym pierwszoplanowo.

Tak więc nie: rządowa Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, a narodowa dla rządu Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju.



"Woli zmian dotyczących również zakresu władzy elit politycznych, bo w rezultacie tego procesu modernizacji gospodarowania, zmianie ulec będzie musiał również system demokratycznego stanowienia o wspólnych sprawach. Tak by cyfrowe powiększania zasobów, czasu i przestrzeni naszej kultury zostało wykorzystane do upowszechnienia osobistego udziału obywateli w nowych formach wspólnotowego wartościowania".

Nie.
Tutaj może zacznę od tego żeby zaproponować jak ja to widzę:
"Woli zmian dotyczących również zakresu kompetencji władzy elit państwowej (władzą polityczną jest naród, władza zwierzchnia nad władzami państwowymi), bo w rezultacie tego procesu modernizacji gospodarowania, zmianie ulec będzie musiał również system demokratycznego stanowienia o wspólnych sprawach narodu którego jest to państwo.
- Tak by cyfrowe powiększania zasobów, czasu i przestrzeni naszej kultury zostało wykorzystane do upowszechnienia osobistego udziału obywateli w nowych formach wspólnotowego, narodowego decydowania. - Nowych formach w sensie koniecznej, może i dla wielu kontrrewolucyjnej zmiany praktyki. - Bo opartych o konsekwencję we wszystkich związanych z tym poczynaniach, to ludzki i narodowy odwieczny system wartości duchowych są odwieczne, i łączą się z dobrem wspólnym narodu.

- Dobro wspólne narodu jest to własność niepodzielna i niezbywalna, a więc nie wszystko tu może być ani jawne ogółowi społeczeństwa, ani podlegające dyskusjom, bo to i tak nie wnosi praw dla nikogo, bo w żadnym przypadku nie podlegają konsumpcji).

Sprawy dóbr wspólnych narodu co prawda podlegają zarządowi przez aktualny rząd, ale też tylko w stopniu ograniczonym, bo wyłącznie w zakresie zarządu bieżącego, bez możliwości wpuszczania wspólników, pośredników, handli czy zastawów, ani traktowania ich jako rezerwy państwowe, a zdaje się że i takie praktyki były, i zdaje się też że nie tylko że straty nie zostały dotąd odzyskane, to i winowajcy jeszcze nie zostali ukarani.


"Wyraźnym sygnałem potrzeby wypracowania programu cyfrowej humanizacji demokracji..."

Raczej "Wyraźnym sygnałem potrzeby wypracowania programu włączenia techniki cyfr0wej do wspieranie podmiotowości obywateli w ustroju demokratycznym, i w służbie samej demokracji na rzecz wspierania człowieczeństwa i kultury ludzkiej".


"Wyraźnym sygnałem potrzeby wypracowania programu cyfrowej humanizacji demokracji, czyli wprowadzenia nowych instytucji dla wsparcia obywatelskiego uczestnictwa w demokratycznym samostanowieniu, są skutki wpływu cyfrowej personalizacji mediów na wybory prezydenckie roku 2020. Jak pokazały dynamiczne kampanie, cyfrowe poszerzenie czasu i przestrzeni kultury utrudnia ugrupowaniom politycznym budowanie sojuszy i przewag wokół dobra, natomiast ułatwia budowanie takich sojuszy wokół zła.

Tak jest właśnie dlatego co ja tu powyżej (ale i często gdzie indziej) piszę o głupocie patrzenia na ludzkie sprawy od strony humanizacji (podobnie cywilizacji, etyki czy prawa lub ideologii albo wojny).
Dokładniej to ci co dzisiaj już "cyfrowo spersonalizowali media" to ludzie nie tylko że źli, ale i źli programowo, bo niemoralni a nawet sataniści. - U nich wszystko ma wymiar krótkowzrocznie widzianej interesowności, przyjemności, konsumpcji i władzy.
- To dlatego chcą zło zwyciężać złem (choć to bzdura, bo z każdym takim razem zło do przezwyciężania jest większe, więc żeby go zwalczyć trzeba coraz i coraz większe zło instalować).
- To dlatego ulegają nie tylko obiecankom cacankom a głupiemu radość, ale i przymykają oczy na kłamstwa i zdrady, niemoralność i satanizm.

W rezultacie te dynamiczne kampanie, owszem, pokazały że cyfrowe poszerzenie czasu i przestrzeniutrudnia ugrupowaniom politycznym budowanie sojuszy i przewag wokół dobra, natomiast ułatwia budowanie takich sojuszy wokół zła, tyle że nie idzie tu o przestrzenie kultury (a wraz z nią i człowieczeństwa dojrzałego, i moralności, i sprawiedliwości, i idei, i pokoju), a cywilizacji, humanizacji, etyki i prawa oraz ideologii czy wojny - dowolnie, nawet swawolnie, nieodpowiedzialnie i zbrodniczo lub samozatraceńczo rozumianych i praktykowanych.
Tak więc te media to są media wychowujące najgorszy, aspołeczny, pasożytniczy i nieodpowiedzialny, satanistyczny, zbrodniczy, krótkowzroczny i samozatraceńczy ludzki element.
Nie chodzi więc o nauczenie się korzystania z tych, dostępnych dziś mediów, a o stworzenie własnych mediów do wspólnotowego z nich korzystania.

Czy władze państwowe mogą tu nas wspomagać?
Tak, ale pod warunkiem, że to będą naprawdę nasze władze. JOW, czy DOW, tak, ale też pod warunkiem że całkiem odejdziemy od systemu partyjnego.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa   
Andrzej.Madej, 2020.11.14 o 09:53
1) Przyjmuje Pana zastrzeżenia do słowa "humanizacja" - ale jak już pisałem nie mogę znaleźć tak uniwersalnego językowo zamiennika. Bliskoznaczna "personalizacja" jest powszechnie używana w znaczeniu "indywidualizmu" a nie "personalizmu". Czyli zostaję przy swoim.

2) Udział narodu w życiu państwa jest poprzez instytucje. Ja na rysunku 1 wskazuję trzy obszary tych instytucji. O każdym z obszarów z osobna warto rozważać, ten tekst skupia się na demokratycznym przedstawicielstwie. Czyli zmianie ordynacji, której ustrój determinuje ustrój partyjny. A w konsekwencji sposób uczestnictwa narodu w życiu państwa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa 
miarka, 2020.11.15 o 00:01
Chcesz Pan pozostawać przy swoim to Pan będziesz miał
- władzę globalistyczno-komunistyczną i nasze niewolnictwo,
- albo władzę syjonistyczno-faszystowską z mafijno-oligarchiczną hierarchię władzy z nami jako podludźmi,
a nadto z niemoralnymi korporacjami prywatnymi włączonymi do rządu, nad którym będą już tylko "ciemne siły", a każdy kto silniejszy będzie gnębił słabszych, wywłaszczał, traktował jak niewolników, depopulował... bez końca.

W obu wariantach do żadnego gospodarowania nas nie dopuszczą, bo oni podobno już wiedzą co jest "dla naszego dobra".


Pisze Pan:
"Przyjmuje Pana zastrzeżenia do słowa "humanizacja" - ale jak już pisałem nie mogę znaleźć tak uniwersalnego językowo zamiennika. Bliskoznaczna "personalizacja" jest powszechnie używana w znaczeniu "indywidualizmu" a nie "personalizmu"".

Uśmiałem się. To oni przekręcili "indywidualizm" na "personalizm| (w efekcie nie ma personalizmu, bo pisząc "personalizm" rozumieją pod nim treść słowa "indywidualizm". Jest więcej takich, np "szowinizm" przekręcony na "nacjonalizm". W ogóle to przydałby się słownik, czy encyklopedia takich zatrutych słów. Przydałby się konkurs na nowe słowa o starym znaczeniu tych wyrugowanych przez technikę cyfrową w sensie mediów nadających przekaz na rynek publiczny narodu, oraz akcja ostrzegania przed tymi zatrutymi słowami - zwłaszcza w sferach poprawności politycznej i prawnictwa, ale i wszystkich ideologii które szybko dorabiają się nowomowy)
- a Pan czeka na gotowe, zgrabne i jednoznaczne słowo?

A niechby Pan i w dwudziestu słowach opisywał to o co nam chodzi, ważne żeby wszyscy precyzyjnie rozumieli.
- A może to zgrabne slajdy ważniejsze? - Wtedy się nie obejdzie bez własnych, nowych słów.


Nie spodobało się Panu moje: "przywrócenie rangi człowieczeństwu obywateli"? Byłoby "cyfrowe przywrócenie rangi człowieczeństwu obywateli w sferze gospodarki".
Ja bym tu jeszcze dodał "... i ekonomii, oraz nadrzędnej nad nimi polityce narodu którego jest państwo".


Chce pan jednym słowem, to proszę: "nanogizm"*
- Zamiast "cyfrowe humanizowanie gospodarki" będzie "cyfrowy nanogizm gospodarki" (tu już trzeba by dodać "narodowej", więc "cyfrowy nanogizm gospodarki narodowej".

*Definicja: nanogizm - termin dotyczący okresu przejściowego od mijającego okresu faktycznych rządów psychopatów, okresu faszystowsko-syjonistycznego i komunistyczno-globalistycznego
- oraz okresu bezkarności a nawet forowania niemoralnych korporacji prywatnych (angażujących się w politykę za sprawą korupcji władz państwowych na rzecz demontażu demokracji i władzy zwierzchniej narodów nad władzami państwowymi)
- a ku życiu społeczeństw w pokoju między narodami i demokracji w państwach - demokracji już nie fasadowej, a rzeczywistej - w pełni moralnej i dalekowzrocznie wspierającej wszystko co dobrze służy człowieczeństwu obywateli i kulturze życia rodzinnego, narodowego i kulturze ludzkiej (priorytetowo), i z uwzględnieniem ich naturalnych, odkrywanych w rozwoju kulturowym systemach wartości.

Nanogizm przede wszystkim wyraża się stawianiem z głowy na nogi ładu moralnego i właścicielskiego w życiu społecznym i politycznym, państwa.

W szczególności nanogizm oznacza przywrócenie rangi człowieczeństwu obywateli i priorytetu władzy zwierzchniej narodu którego państwo jest dobrem wspólnym i własnością niepodzielną i niezbywalną nad władzami państwowymi. To państwo i władze państwowe mają być dla obywatela jako administracja państwem, a nie jak to jest praktykowane w ustrojach totalitarnych, despotiach i tyraniach "pod władzą władz państwowych" bez względu na ich stronę moralną i stan zdrowia psychicznego.

- Nanogizm dotyczy i przywrócenia roli narodu którego jest państwo (w Polsce Narodu Polskiego), roli władczej nad polityką, w tym nad gospodarką narodową, roli kreatywnej i odpowiedzialnej za dobrą przyszłość ogółu obywateli. - Nadto roli stanowiącej narodu wobec prawa państwowego, oraz roli władczej nad dobrami wspólnymi narodu, jego monopolami (w tym monopol banku centralnego. - Monopole nie mogą podlegać żadnym formom prywatyzacji, jak i każda własność narodu niepodzielna i niezbywalna (zdaje się że ktoś tu sprzedał bezprawnie jakieś udziały - trzeba go pilnie rozliczyć, bo ta transakcja jest na pewno nielegalna a ze względu na wagę sprawy i niezbywalność tego dobra narodowego - jest i zbrodniczą, a zbrodnie się nie przedawniają)), terytorium (ziemia, lasy wody), przestrzeniami, rynkami i granicami, oraz roli kontrolnej narodu nad administracją państwową oraz mediami nadającymi swój przekaz na rynek publiczny w państwie".

Nanogizm to również przywracanie realnej funkcji władz państwowych mających pełnić wobec państwa obowiązki oraz być podległymi władzy zwierzchniej narodu którego ono jest i funkcjonujących w ramach prawa stanowionego przez ten naród".


"2) Udział narodu w życiu państwa jest poprzez instytucje" (z dalszej treści wynika że są to instytucje państwowe wpływ na które mogą mieś "demokratycznie wybrani" przedstawiciele społeczeństwa, czyli ogół obywateli.

Pisze Pan ciekawe notki, wskazuje na patologiczne korzystanie z techniki cyfrowej i mediów przez naszych wrogów, a nie widzi, że tu nigdy nie może być naszych prawdziwych przedstawicieli?
- Że dopóki nie odzyskamy prawdziwych instytucji narodowych (Rady Narodowe dotrwały do III RP), to wszystko będzie tutaj zdradą narodu i jego państwa.

Myśli Pań że pokojowymi, pokornymi petycjami obywatelskimi da się coś zwojować?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Infrastruktura kultury pamięci
Andrzej.Madej → interesariusz
Re: Infrastruktura kultury pamięci
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
Re: Infrastruktura kultury pamięci
interesariusz → Andrzej.Madej
Re: Infrastruktura kultury pamięci
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Infrastruktura kultury pamięci
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
Re: Infrastruktura kultury pamięci
Andrzej.Madej → interesariusz
Re: Infrastruktura kultury pamięci
interesariusz → Andrzej.Madej
Re: Byłem w papieskiej służbie
Andrzej.Madej → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Byłem w papieskiej służbie
Jarosław Ruszkiewicz → Andrzej.Madej
Re: Byłem w papieskiej służbie
interesariusz → Andrzej.Madej
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa
miarka → Andrzej.Madej
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa
Andrzej.Madej → miarka
Re: Cyfrowa infrastruktura obywatelstwa
miarka → Andrzej.Madej
Re: Nie ma wolności bez własności.
miarka → Andrzej.Madej
więcej…